Czasem wiosna, czasem zima

Narzucam sobie (z reguły) różne, życiowe wymagania… Sprowadzają się one do kilku, prostych celów: będę pracującą, rozwijającą się intelektualnie, elegancką i modną, kobietą, która prowadzi zdrowy (czytaj je zblilansowane posiłki, 4-5 razy dziennie) i aktywny (czytaj uprawiającą regularnie sport) tryb życia. A to wszystko w klimacie, który przez 3/4 roku powstrzymuje przed wychodzeniem z domu. Jakoś to mi do końca nie wychodzi ;), ale nieustannie podejmuję wysiłki w celu realizacji tego planu ;).

Tak, czy inaczej z uwagi na te cele, nieustannie szukam optymalnego rozwiązania ubraniowego, które będzie pomagać mi je realizować. Oznacza to, że raczej stawiam na buty na płaskim obcasie, ubrania w których jestem w stanie spędzić co najmniej 1,5 godziny w temperaturze około zera stopni Celsjusza (jakoś nie jestem fanką siłowni), a do tego takie, w których równocześnie mogę pójść na spotkanie biznesowe, nie wyglądając jak kopciuszek (przed przemianą). Oczywiście ubrania te powinny też być modne, tak by wpisywać się w najnowsze trendy. Cóż – powiem tak – łatwo nie jest ;).

Ale dzisiejszy look spełnia wszystkie te cele (hurra!). Można w nim na spotkanie, dłuższy marsz zimą, a do tego wpisuje się w trendy modowe – lekko oversize’owa puchówka w jasnym odcieniu camel, szerokie szare spodnie w konserwatywną kratę (idealne na spotkanie) i beżowy golf. Uff.. Szczegóły znajdziecie poniżej ;).

Puchówka – Marella (aktualnie na wyprzedaży)

Spodnie – Arket (wełniane)

Buty – &Otherstories (opcjonalnie takie same sprzedaje też Edited)

Golf – Cos

Torebka – z szafy