Hotter than hot

O zgrozo (!) lubię lato w mieście. Podczas gdy wiele osób cierpi z powodu zmiennej pogody, tłumów, korków w Juracie bądź innym kurorcie – ja rozkoszuję się ciepłymi miesiącami w Warszawie. Czekam na nie z utęsknieniem od listopada do kwietnia. Popołudniowe wypady na rower, wieczorne spacery, wyjścia ad hoc ze znajomymi – to wszystko tworzy wyjątkową atmosferę lata w mieście. Miesiące te sprzyjają też noszeniu sukienek. Ta na zdjęciach pochodzi z polskiej marki Bynamessake i założyłam ją razem ze skórzanymi sandałam z Zara.

Sukienka – Bynamessake

Sandały – Zara

Koszyk – z szafy