Z kropek może być…

Nie mogę nacieszyć się, że jest marzec… To jeden z najmilszych miesięcy w roku, który zapowiada ponad pół roku lepszej pogody i słońca.W sklepach widać już same, wiosenno-letnie kolekcje. Bawełniane i lniane sukienki wreszcie wypchnęły ciepłe kurtki i płaszcze i choć w najbliższym miesiącu pewnie ich jeszcze nie włożymy, to na pewno warto już zwrócić na nie uwagę.

Bez wątpienia w tym sezonie widoczne są kropki i grochy. Białe na czarnym i czarne na białym, kremowe na granatowym, białe na czerwonym. Duże, małe, średnie. W postaci sukienek, bluzek i spódnic. Począwszy od sklepów wywodzących się s Hiszpanii, przez skandynawskie, francuskie, a na japońskich skończywszy – wszędzie widać grochy, groszki i kropki.  Nie zawsze w oczywistych połączeniach, ale bez wątpienia jest to trend, który trzyma się mocno już od ubiegłego sezonu, a przy okazji nadaje wiosennej aury garderobie.

Sukienka na zdjęciu pochodzi z Mango (ubiegły sezon), ale w tym są podobne :).

A z kropek oczywiście może być… pociecha ;).